Ciąża a fizjoterapia

Fizjoterapia, której uczyłam się na studiach widzi ciąże jako przeciwskazanie do większości zabiegów. Jest to uzasadnione w pierwszym trymestrze, ze względu na większe ryzyko poronienia. Problemem jest fizykoterapia ze względu na trudne do przewidzenia skutki promieniowania np. elektromagnetycznego dla dziecka. Obawy budzi też przegrzanie tkanek, które jest celem wielu zabiegów.  Myślę, że ta wyuczona ostrożność powoduje obawy przed korzystaniem z terapii w ciąży. 

Część lekarzy także może obawiać się naszych (fizjoterapeutycznych) poczynań z ciężarną pacjentką, zwłaszcza jeśli postrzegają fizjoterapię właśnie tradycyjnie czyli jako masaż, fizykoterapię i ćwiczenia na podwieszkach. 

 

 

Czy słusznie?

Ciąża wiąże się z dużym przeciążeniem układu ruchu. Objawem są:

• bóle lędźwi i karku

• bóle miednicy i spojenia łonowego

• trudności z oddychaniem

• zgaga

• ból kręgosłupa

• problem z poruszaniem się

• rozejście kresy białej

• nieprawidłowe napięcie mięśni dna miednicy

Takie dolegliwości to dla fizjoterapeuty codzienność. Jeśli doświadczasz podobnych problemów to fizjologiczna ciąża nie jest przeciwskazaniem do terapii. Tym bardziej, że alternatywą jest paracetamol i czekanie… 

Nowoczesna fizjoterapia to dokładna diagnostyka i działanie ukierunkowane na przyczynę problemu. Myślę, że żaden myślący terapeuta nie będzie robił masażu odcinka lędźwiowego kręgosłupa tylko dlatego, że tam boli, ale przetestuje całe ciało i zastanowi się dlaczego akurat tam boli. Może się okazać, że ból pleców to efekt wyłączenia pracy mięśni brzucha a te są wyhamowane przez bliznę po wyrostku. Wtedy praca na bliźnie będzie kluczowa dla rozwiązania problemu a nie rozluźnianie mięśni pleców. 

Kiedyś obawiałam się pracy z kobietą w ciąży. Do czasu, aż nie trafiłam na konsultacje na oddział patologii ciąży do pacjentek z bólem krzyża, rąk lub karku. Tam jedynym pomysłem na leczenie są leki przeciwbólowe i rozkurczowe. Czasem ktoś wpadnie na pomysł i zleci kinesioteping (bo działa przeciwbólowo). Zwykle po badaniu fizjoterapeutycznym i mobilizacji ból wyraźnie się zmniejszał. Nie zawsze udaje się go całkowicie wyeliminować. Jeśli przyszła mama wie, co jest przyczyną bólu i jak zmniejszać jego nasilenie to zwykle to wystarcza, żeby komfortowo dotrwać do porodu.

Fizjoterapeuta może także pomóc przygotować się do porodu i połogu. W trakcie wizyty można ocenić struktury zaangażowane w poród czyli przeponę i klatkę piersiową, miednicę, mięśnie dna miednicy, biodra. Ich prawidłowe ustawienie i dobra ruchomość sprzyjają naturalnemu porodowi. 

Wiele moich pacjentek ma problem z prawidłowym oddechem już w czasie ciąży. Jeśli na tym etapie mama nie zacznie oddychać prawidłowo to w czasie porodu nie ma na to szans. Jeśli masz przykurcze w stawach to trudno Ci będzie przybrać wygodną pozycję do porodu. Jeśli Twoja miednica jest sztywna, masz duże napięcie mięśni dna miednicy (objawy to np. ból podczas stosunku lub uczucie ścisku) to one również wymagają uwagi przed porodem a nie w jego trakcie. Brak aktywności w ciąży zwiększa ryzyko porodu przez cc. Jak chcesz być aktywna i sprawna w czasie porodu jeśli ciążę spędziłaś na kanapie ( nie chodzi o sytuację w której ruch był przeciwwskazany). 

Czy każdy fizjoterapeuta potrafi pracować z kobietą w okresie okołoporodowym? Nie. W moim zawodzie jest nieoficjalna specjalizacja w różnych dziedzinach. Są terapeuci dziecięcy, neurologiczni, ortopedyczni… i uroginekologiczni. Każdy z nas ma ogóle pojęcie o fizjoterapii i szczególne umiejętności w swojej ulubionej „działce” i warto brać to pod uwagę przy wyborze terapeuty. 

 

Zostaw swój komentarz

Komentarze

  • Brak komentarzy