Wulwodynia

Spis treści

Ból okolicy sromu i pochwy – ból, który może namieszać w Twoim związku.

Na początek kilka suchych faktów

Występuje u 5-13% kobiet i trwa przynajmniej 3 miesiące. Odczucia z okolicy sromu to ból, pieczenie, świąd czy nadwrażliwość na dotyk. Może pojawić się w różnych okolicach np. w przedsionku pochwy, odbycie, w okolicy wejścia do pochwy.Jeżeli pojawiają się takie dolegliwości to należy najpierw udać się do lekarza ginekologa i wykluczyć potencjalne przyczyny takie jak infekcje, liszaje, zmiany dystroficzne.


To dla mnie bardzo trudny temat bo ból sromu wiąże się z ogromnym negatywnym ładunkiem emocjonalnym. Kiedy doświadczamy bólu w jakiejś okolicy ciała to możemy mieć obniżony nastrój, ale zwykle chętnie mówimy o tym co nas boli. Z kroczem już tak nie jest. Wyobraź sobie, ze Twoja przyjaciółka mówi Ci, że nie przyjdzie na kawę bo boli ja odbyt. To odbyt może boleć? Albo nie biega bo ciągnie ją blizna po szyciu krocza.

Dla większości z nas ta okolica ciała jest szczególna - owiana nutką tajemniczości, przeznaczona do namiętnych uniesień i przyjemności. Krocze może boleć po porodzie i to jest normalne, ale w innych sytuacjach to raczej trudne do wyobrażenia. To sprawia, że osoby dotknięte bólem sromu bardzo niechętnie się do tego przyznają. Zdarza się, że partnerzy nie rozumieją problemu i nie wiedzą dlaczego kobieta notorycznie odmawia współżycia tłumacząc to oziębłością, problemami emocjonalnymi lub złośliwością. Jak do tej pory żadna z moich pacjentek z bólem sromu nie wmówiła sobie bólu. Każda chciałby normalnych /bezbolesnych zbliżeń i odczucia przyjemności. 

Sytuacji w leczeniu tej dolegliwości nie ułatwia fakt, że lekarze ginekolodzy często nie widzą problemu i tłumaczą to zbyt krótką gra wstępną lub że po porodzie problem minie. Ale zwykle nie mija. Pacjentki często mówią, że odwiedziły już kilku specjalistów i nadal nie wiadomo dlaczego boli. Zwykle te dolegliwości chodzą w parze z bolesnymi miesiączkami, pęcherzem nadreaktywnym, bólami kręgosłupa. Wytłumaczyć to można faktem, że w 80% przypadków wulwodyni występuje nieprawidłowe napięcie mięśni dna miednicy. I to jest wskazanie do terapii manualnej dna miednicy.

Z punktu widzenia fizjoterapeuty przyczyn bólu w tej okolicy może być kilka. Okolica krocza posiada tak jak każda inna swoje mięśnie, powięzie, więzadła i nerwy, które podlegają takim samym prawom jak w każdej innej okolicy ciała. Oznacza to, że w mięśniach może dochodzić do niedotlenienia, zerwania, przeciążenia, wzmożonego napięcia i wtedy reagują one bólem. Czasem ból jest odczuwany stale, ale częściej pojawia się w reakcji na dotyk – badanie ginekologiczne, stosunek płciowy czy ocieranie ubrania. Może mięć również charakter napadowy bez wyraźnej przyczyny.

Dużo dolegliwości bólowych może dawać blizna. Jeżeli miałaś szyte krocze, operacje ginekologiczne lub uraz sromu to bardzo prawdopodobne, że tkanki, które były uszkodzone są bolesne w dotyku.Jeśli czujesz się osamotniona z problemem bólu sromu to wiedz, że doświadcza go 80% kobiet, które miały nacięte krocze. U wielu są to dolegliwości przejściowe, ale część kobiet nie poradzi sobie z nimi bez fizjoterapii ginekologicznej

Terapia dna miednicy zaczyna się od dokładnego wywiadu i oceny stanu mięśni i powięzi okolicy krocza. Jeżeli jest możliwość i zgoda pacjentki to przeprowadza się terapię przez pochwę, ale czasem przy dużych dolegliwościach bólowych wykonuje się tylko techniki powierzchowne. W trakcie terapii ważna jest nauka odpowiedniej pracy mięśni dna miednicy, oraz autorelaksacji.

Wulwodynia jest trudna do zrozumienia dla osób, które z nią żyją, ale także dla ich partnerów. Niestety bardzo mało mówi się o problemach ze współżyciem seksualnym, Dla wielu ludzi nie do pomyślenia jest, że np. łechtaczka może boleć, albo że w trakcie stosunku zamiast przyjemności pojawia się uczucie parcia na mocz.

Dlaczego ten ból może namieszać w Waszym związku?

Po pierwsze obniża libido – jeśli odczuwasz ból zamiast przyjemności to naturalne jest, że rezygnujesz ze współżycia. Nikt nie biega ze skręconą kostką.

Po drugie obniża poczucie własnej wartości – kobiety często czują się gorsze, popsute i niepełnowartościowe, a to redukuje popęd seksualny i obniża nastrój

Po trzecie powoduje brak zrozumienia. O seksie trzeba rozmawiać z partnerem. Jeśli nie potraficie sami się porozumieć to warto korzystać z pomocy psychologa lub seksuologa. Bez wzajemnego zrozumienia nie można nic zbudować wspólnie bo pojawia się obwinianie, lęk przed odrzuceniem i oddalanie od siebie. 

Bardzo pocieszające jest to, że coraz mniej kobiet doświadcza bólu w trakcie stosunku. Michalina Wisłocka szacowała, że dotykał on 70% kobiet w jej czasach a obecnie to 40%. Poprawa nastąpiła bez terapii dna miednicy, która jest nowością. Obecnie fizjoterapia może pomóc całkiem sporej grupie pacjentek ( i pacjentów również) z różnymi dysfunkcjami więc mam ogromna nadzieję, że wkrótce większość kobiet będzie mogła czerpać radość ze współżycia :) 

 

Zostaw swój komentarz

Komentarze

  • Brak komentarzy