Seks w ciąży

Seks w ciąży i po porodzie jest inny, bo zmienia się nasze ciało, psychika i relacja z partnerem. Czy jest gorzej? Niekoniecznie😊

Czasem mam wrażenie, że jedyną pewna rzeczą w życiu kobiety jest zmienność. Dawno temu koleżanka na studiach powiedziała, że po ślubie ONA myśli, że on się zmieni, a on się nie zmienia. Natomiast ON myśli, że ona się nie zmieni a ona się zmienia. To co wpływa na nas(kobiety) to nasza fizjologia, bo to my doświadczamy w najbardziej fizyczny sposób rodzicielstwa. To zwykle my angażujemy się całą sobą w macierzyństwo pozostawiając sobie jedynie ułamek niezależności. To nasze życie zmienia bieg i często dopiero jako matki uświadamiamy sobie co jest dla nas istotne w życiu i co chcemy w nim robić. Często to dopiero zderzenie z macierzyństwem uświadamia wielu kobietom, że żyjemy w męskim społeczeństwie, które nie chce dostrzegać wielkości kobiet. Tak, pewne sytuacje obudziły mój wewnętrzny feminizm, ale nie o tym będzie wpis😊

Pozytywne aspekty seksu w ciąży, jeśli jest prawidłowa to lepsze ukrwienie narządów i mięśni miednicy mniejszej może przełożyć się na większą wrażliwość i inne czucie w pochwie. Zdarza się, że kobiety dopiero w ciąży mają pierwszy orgazm właśnie z tego względu.
W ciąży kobiety mają pełniejsze kształty i zazwyczaj w „biust idzie najszybciej” co może bardzo poprawić postrzeganie swojego ciała zwłaszcza zanim brzuch urośnie do pokaźnych rozmiarów.
Plusem jest także to, że będąc w ciąży nie musimy myśleć o antykoncepcji lub o staraniach o potomstwo jeśli nie wychodzi od razu.
Niestety są też minusy – zmieniony śluz i pH pochwy sprzyjające otarciom i infekcjom. Pomocne mogą być, żele intymne i warto z nich korzystać (tylko ostrożnie z rozgrzewającymi). Samopoczucie zwłaszcza w pierwszym i ostatnim trymestrze może obniżać chęć na igraszki, ale nudności, zmęczenie i ból zwykle są przejściowe i warto uszanować chwilową niedyspozycję.
Zmiana wyglądu ciała i rosnący brzuch mogą uniemożliwiać niektóre pozycję, ale może dzięki temu wpadniecie na jakieś ciekawe rozwiązania.
Biorąc się za ten temat postanowiłam sprawdzić co można ciekawego wyczytać na głównych stronach przeglądarki internetowej. Teraz tego żałuję, bo myślałam, że żyjąc w świecie praw dla wszystkich, równości i wszechobecnej tolerancji nie spotkam się tam z takim brakiem zrozumienia dla kobiet. W jednym z artykułów autor/ka wypowiadał się na temat współżycia w ciąży – że może być inaczej bo jest niższe libido i kobieta może się gorzej czuć, ale… należy się poświęcić dla dobra związku bo mężczyzna może odnieść wrażenie bycia odrzuconym… Bardzo mnie wzburzyło przesłanie tego nieszczęsnego artykułu ponieważ próbuje on nakłaniać kobiety do robienia czegoś wbrew sobie dla dobra kogoś innego i to w sytuacji w której mają pełne prawo liczyć na zrozumienie. Po drugie przedstawia mężczyzn jako ludzi niezdolnych do empatii i tworzenia zdrowych relacji opartych na szacunku i zrozumieniu. No i po trzecie, że w związku najważniejszy jest seks i bez niego wszystko się rozpadnie.
Myślę, że współżycie w stanie błogosławionym to ciekawe doświadczenie dla wielu z nas i czasem reakcje mogą nas same zaskoczyć. Dla mnie największym zdziwieniem było to, że przez pierwszy trymestr ciąży  nie pozwalałam się dotykać. Mój mąż nie mógł mnie nawet przytulić ( chociaż czasem to mu się udało😊). Na szczęście po 12 tc minęło i znowu jestem sobą😊

 

 

Zostaw swój komentarz

Komentarze

  • Brak komentarzy