Masaż krocza po porodzie

Przed porodem wiele świadomych mam przygotowując się o porodu stosuje masaż krocza. Rozpoczyna się go od połowy ciąży (fundacja Rodzić po Ludzku). Jego zadaniem jest przygotowanie tej okolicy do rozciągnięcia przez główkę dziecka w trakcie porodu, tak aby nie doszło do pęknięcia tkanek. Warto to robić, nawet jeśli nie uda się uniknąć nacięcia lub pęknięcia z kilku powodów*.

1. Elastyczne tkanki rzadziej ulegają uszkodzeniom w trakcie porodu 

2. Poznanie własnego ciała, przygotowanie do pielęgnacji krocza po porodzie. W ciąży jesteśmy bardziej nastawione na dbanie o siebie. Strach przed porodem i ewentualnymi urazami mocno motywuje do systematycznej pracy na tej okolicy. Dzięki temu po porodzie będziesz łatwiej wyczuwała co się zmieniło i gdzie jest ewentualna blizna. Jeśli będziesz czuła ból podczas współżycia to tez łatwiej go zlokalizujesz.

3. Systematycznie masowane tkanki mają lepsze ukrwienie i dzięki temu dobrze się goją, więc nawet jeśli pękniesz to Twoja praca nie pójdzie na marne:)

Kiedy masować krocze po porodzie? 

Najbezpieczniej jest zacząć po wizycie u ginekologa jeśli dostaniesz informację, że rany są dobrze wygojone. Warto także skorzystać z wizyty fizjoterapeuty uroginekologicznego, żeby ocenić funkcjonalny stan krocza i jakość blizny. 

Jak masować? 

Używaj olejku, który został Tobie po ciąży np. ze słodkich migdałów, naturalnej oliwki lub z kiełków pszenicy. 

1. Zacznij od głaskania okolicy blizny, żeby rozprowadzić olejek. Głaskanie ma być bezbolesne, wykonane palcami i może być w różnych kierunkach.

2. Spróbuj wyczuć bliznę palcami i sprawdź czy są na niej bolesne miejsca, poczuj czy się przesuwa i w którą stronę. Możesz ją mocnej głaskać, rozcierać i uciskać  

3. Włóż 2 palce do pochwy i spróbuj poczuć bliznę od środka. Możesz ją delikatnie rozcierać a następnie naciągać – do granicy bólu lub dyskomfortu.

Warto poświęcić chwilę na autoterapię, nawet jeśli czujesz, że nie zrobisz tyle co terapeuta (często słyszę od pacjentek, że samemu nie jest tak samo). Twoja systematyczna praca przyśpieszy efekty moich działań i prawdopodobnie skróci całościowy czas terapii. Są kobiety, które nie lubią dotykać swoich blizn i całą terapię powierzają fizjoterapeucie. Macie do tego prawo. 

Czy można zacząć wcześniej? Jasne, że tak! Są techniki, które stosuje się na świeże rany, można wykonać mobilizacje, które pośrednio wpłyną na proces gojenia tkanek bez konieczności dotykania ich, ale takie specjalistyczne postępowanie to już trzeba robić  pod okiem fizjoterapeuty.

* Pamiętaj, że na ryzyko pęknięcia mają wpływ także infekcje pochwy w czasie ciąży czy grzybica, bo stan zapalny zmniejsza elastyczność tkanek. Nie masuj krocza, gdy czujesz podrażnienie tej okolicy lub masz infekcję.

 

Zostaw swój komentarz

Komentarze

  • Brak komentarzy