Przygotowanie do porodu

Dobre przygotowanie do porodu. 

Ależ to jest temat. Tak indywidualny i subiektywny. Poród to wyjątkowe i niepowtarzalne wydarzenie. Nie da się go przewidzieć. Możesz mieć plan, ale to nie znaczy, że tak będzie. To na co masz wpływ to dobre przygotowanie ciała i umysłu. Jak to zrobić?

Czasem nie trzeba robić nic. Są kobiety, które słyszą swoje ciało i żyją z nim w zgodzie. Nie boją się porodu. Zwykle są aktywne fizycznie i lubią ruch/ taniec, ale nie obciążają się nadmiernie. Dbają o regenerację i zdrowie. Czasem to wystarczy. Dobry oddech i słuchanie swojego ciała.

Wiele z nas odbiera sygnały ciała o problemach, ale je bagatelizuje. Bolesny okres? – Mama tak miała i koleżanka. Tak czasem jest. 

Bolesny seks? Może ma zbyt dużego członka. W sumie boli mnie tylko na początku a potem mija. To chyba normalne? 

Ból pleców/ karku – to przez tę pracę. Za dużo stoję/ siedzę. Często takie osoby mało się ruszają lub szukają aktywności, która ich przeciąża. Kiedy padają ze zmęczenia po ćwiczeniach są szczęśliwi przez chwilę. 

Są kobiety, które na myśl o ciąży i porodzie od razu ustalają termin CC. Bo się boją o siebie/ swoje krocze, o dziecko – tu mają kontrole. 

Przygotowanie do porodu to praca na wielu poziomach.

Praca z oddechem. Sorki, ale dmuchanie świeczek tu nie wystarczy. Oddech dający odprężenie to oddech dolnożebrowy. Jest połączony z aktywacją układu parasympatycznego (tego od relaksu). Do „brzucha” oddychają ludzie w panice.  Jeśli nie umiesz uruchomić klatki piersiowej do oddechu to idź do fizjoterapeuty – większość z nas potrafi ją zmobilizować. Ćwicz oddychanie z podpartymi rękoma np. siad na piłce, ręce oparte o blat stołu. To ułatwia taki oddech. Jeśli nie umiesz oddychać w ciąży czy na co dzień to jak chcesz to zrobić w porodzie?

Praca z ciałem. Nie rodzisz tylko kroczem. Wieczne uczucie spięcia ciała, bolący kark, sztywna miednica są sygnałem, że z ciało domaga się uwagi i często terapii. 

Jeśli nie lubisz ćwiczeń to spaceruj, siadaj na dużej piłce zamiast na krześle, tańcz. Miednica lubi ruch. Jeśli jesteś bardzo aktywna to pomyśl o dodaniu ćwiczeń rozluźniających, oddechowych i jogi. Nie dla Ciebie? Jasne, że nie. Dla dziecka. To jemu ułatwi poród jeśli Twoje ciało będzie elastyczne i luźne. Wiem, że to nadal Twoje ciało, ale przez pewien czas dzielisz je z kimś kogo kochasz lub pokochasz jak tylko zobaczysz. Ten maluch nie ma wpływu na to jakie Ty stworzysz Wam warunki do porodu. 

Praca z ciałem to także fizjoterapia. Poprawa pracy miednicy czy mięśni krocza przez mobilizację czy dobrane ćwiczenia może wpłynąć na jakość porodu. Urazy i blizny mają wpływ na stan Twojego ciała. Warto je przepracować przed porodem.

Praca z psychiką. Nie wystarczy pomyśleć, że chcę urodzić naturalnie i tak się stanie. Chyba, że masz w tej kwestii szczególne umiejętności. Jeśli nie to kluczowa będzie systematyczna praca w postaci medytacji. W Internecie jest tego dużo. Czasem wystarczy skaning ciała. W chwili odprężenia starasz się poczuć każdą część ciała – czy jest spięta czy luźna. Czy potrafisz ją rozluźnić? Jeśli nie umiesz rozluźnić ciała podczas zwykłego dnia to w czasie porodu będzie trudniej. To jest do wypracowania, ale trzeba ćwiczyć.

Przygotuj się na połóg bo to krew, pot i łzy. Tak „jak w reklamie ze słodkim bobasem” będzie ok 3-4 miesiąca po porodzie. Wcześniej doświadczysz różnych trudności. Każda z nas „coś” przerobiła – pękające brodawki, kolki, ulewania, prężenia, HNB. Ale nie każda chwali się tym na Instagramie. 

Czy jak zrobisz to wszystko to poród będzie przyjemny? Niekoniecznie. Poród boli. Możesz walczyć z bólem lub go zaakceptować i szukać sposobu na dobre radzenie sobie z nim. To na co masz wpływ to Twoje zachowanie – oddychanie, koncentracja, współpraca z personelem i swoim ciałem. 

 

Zostaw swój komentarz

Komentarze

  • Brak komentarzy