Zmiana nieprawidłowych nawyków toaletowych jest bardzo ważna jeśli chcesz osiągnąć sukces w terapii, ponieważ w ciągu dnia wiele razy korzystasz z toalety i przez to utrwalasz problem.

Korzystając z toalety należy rozluźnić mięśnie krocza i uśmiechnąć się. Nie napinaj brzucha i nie wyciskaj nic z siebie. Kiedy zaczynasz przeć, Twoje zwieracze również się zaciskają i jeszcze trudniej jest oddać mocz lub stolec. Jeśli masz problem z tą to możesz używać czopka. Czasem wystarczy kilkukrotne napięcie i pełne rozluźnienie mięśni dna miednicy, aby organizm zaczął pracować jak należy. Warto także zastanowić się nad swoją dietą, ilością wypijanej wody i aktywnością fizyczną

Naturalnym odruchem po skończonej mikcji lub defekacji jest napięcie mięśni dna miednicy. Warto to dodatkowo stymulować, zwłaszcza jeśli te mięśnie nie pracują u Ciebie prawidłowo.

Oddawanie moczu, kiedy pęcherz nie jest jeszcze pełen powoduje jego rozleniwienie. Z czasem jego pojemność się zmniejsza i to z kolei wymusza częstszą potrzebę mikcji.

Płyny które są moczopędne to kawa, herbata, woda z cytryną, herbaty ziołowe ( np. pokrzywa). Nie należy natomiast ograniczać ogólnie picia wody z nadzieją, że mniej płynów wypitych to mniej wydalonych. Organizm musi otrzymać wodę, żeby dobrze pracować.

Kiedy czujesz nagłe, silne parcie, a wiesz że pęcherz jeszcze nie jest wystarczająco pełny, spróbuj go wyciszyć. Możesz delikatnie się po nim poklepać, dotknąć krocze. Czasem pomaga intensywne myślenie i przekonanie go ( pęcherza) że to jeszcze nie jest pora na toaletę, lub mocne zaciśnięcie mięśni dna miednicy. Przy dużym problemie ostatnia czynność jest najtrudniejsza, ale do wytrenowania.

Popularna pozycja "narciarza" stwarza bardzo złe warunki do mikcji czy defekacji i praktycznie uniemożliwia rozluźnienie mięśni krocza, które jest konieczne w tej sytuacji. Jeżeli musisz skorzystać z publicznej toalety, możesz zaopatrzyć się w specjalne nakładki higieniczne.